Caritas - Laudato Si | Ekologia integralna w praktyce. „Zrobimy, co możemy”
Ekologia integralna w praktyce. „Zrobimy, co możemy”

Tymczasem ekologia to codzienność, którą kształtują indywidualne decyzje podejmowane każdego dnia. To, jak korzystamy z zasobów naturalnych Ziemi „tu i teraz”, wpływa na życie wielu ludzi wokół nas, lokalnie i globalnie. Odpowiadając na ekologiczny apel papieża Franciszka w encyklice Laudato Si’ zespół pracowników Caritas Polska podjął się „zielonej” aktywizacji lokalnych struktur „w trosce o wspólny dom”.

O inicjatywie i zadaniach programowych opowiadają specjaliści: Andrzej Biderman, koordynator projektu „Ekologia integralna encykliki Laudato Si’ w działaniu wspólnot Caritas i społeczności lokalnych”, Ireneusz Krause, zastępca koordynatora i współtwórca projektu, Agnieszka Zarzyńska, specjalistka ds. wolontariatu Caritas Polska oraz Andrzej Grupa, koordynator animatorów lokalnych Laudato Si’.

 

Dlaczego dziś ekologia staje się tak istotnym aspektem naszego życia?

Andrzej Biderman: Żyjemy w czasach, kiedy problemy ekologiczne dotykają każdą żywą istotę, i ograniczają jakość życia, a nawet zdolność przeżycia. Zaburzone naturalne procesy regeneracyjne Ziemi powodują, że cały ekosystem jest bardziej rozchwiany, a jednocześnie społeczności, które są najbardziej tymi zmianami dotknięte czy zagrożone, posiadają najmniejszą świadomość ekologiczną. Stworzyliśmy ten projekt, żeby uświadamiać i edukować. Przykładowo, kiedy nad Warszawą pojawia się smog, to przekroczenia zanieczyszczeń pyłowych powietrza sięgają rzędu 400 procent, ale w sąsiednim Legionowie te zanieczyszczenia przekraczają normę o 1200 procent. Do tego dochodzą jeszcze związki toksyczne emitowane ze spalanych w domowych piecach śmieci.

25 lat edukacji ekologicznej przyniosło zauważalny efekt w dużych miastach. Tam mieszkańcy angażują się w segregację śmieci, biorą pod uwagę, jakie zagrożenia niesie zanieczyszczone powietrze, dlaczego ważne są odnawialne źródła energii. Upadek komunizmu dał nową nadzieję nie tylko na zmianę systemu politycznego, ale również na nowe formy społeczne, zwłaszcza w zakresie ochrony środowiska. Nowy porządek był szansą na otwarcie na ekologię. Wierzyliśmy, że to jest ta właściwa droga i w naturalny sposób musi się i u nas wydarzyć. Dziś narasta we mnie przekonanie, że ta wiara umiera. Ten ruch stracił impet.

Warto więc wracać do tematu? Spotykać ekologiczne potrzeby Ziemi z nadzieją na zmianę w postawach ludzi?

A.B.: Projekt Caritas daję taką nową nadzieję. Jest to związane z innym podejściem. Laudato Si’ to przesłanie skierowane do każdego człowieka, i przez członków konkretnych społeczności ta zmiana ekologiczna będzie się dokonywać. Nie siłą naukowych autorytetów, a przykładem miejscowych animatorów i liderów. Duże koncerny nie dopuszczają do głosu twórców innowacyjnych rozwiązań ekologicznych, bo bardziej opłaca się im sprzedawać stare rozwiązania. Projekt ekologiczny realizowany wśród wspólnot Kościoła katolickiego tę nadzieję przywraca. Głosu papieża Franciszka wierni słuchają, a dyskusje polityków często nie wychodzą poza rzeczywistość medialną.

„Zielone punkty Caritas” powinny pojawić się na diecezjalnych mapach Polski?

A.B.: Tak, chodzi o to, aby w obszarze troski o człowieka pojawiły się – równie ważne jak głód, wykluczenie, marginalizacja – aspekty ekologiczne. Chcemy do palety zainteresowań Caritas dopisać również zadania „zielone”. To oczywiście powietrze, woda, surowce naturalne, ale też plastik. Zwierzęta połykają plastikowe śmieci porzucone przez człowieka bo pachną resztkami jedzenia. Z przepełnionymi plastikiem jelitami umierają długo i w cierpieniu. To zjawisko obserwujemy na przykład nad Bałtykiem. Ekolodzy znajdują ciała martwych fok i ptaków, z których wysypuje się stos plastiku. Warto mieć świadomość, że jeśli pójdziesz do sklepu, kupisz rybę i przyniesiesz ją do domu w reklamówce, to możesz być pewien, że za rok ta reklamówka wróci do ciebie w kolejnej rybie. Bo sama reklamówka biodegradacji nie ulega, ale rozpada się na cząsteczki, które są połykane przez zwierzęta wraz z wodą. Inna statystyka dająca do myślenia: przeciętny Duńczyk zużywa 6 reklamówek w roku, Polak ponad – 600. Zrobienie zakupów na polskim targu bez reklamówki jest praktycznie niemożliwe. Oczywiście mogę ostentacyjnie oddać reklamówkę, ale ona i tak wyląduje w koszu na śmieci. I to trzeba zmienić.

A świadomość problemu gwarantuje zaangażowanie i zmianę postaw?

A.B.: Jesteśmy przekonani, że świadomość ekologiczna doprowadzi ludzi do deklaracji: „my w takim zdewastowanym środowisku nie chcemy żyć i zrobimy, co możemy, aby to zmienić”.

Rozwiązania systemowe wprowadzają pewne nawyki, ale aby ludzie chcieli coś zrobić, muszą być osobiście do tego przekonani. Społeczności składają się z jednostek, a suma przyzwyczajeń poszczególnych ludzi kształtuje obraz grupy. Jeśli społeczność „umówi się” na coś, to wzajemnie pilnuje tych obowiązków – albo po sąsiedzku, albo przez lokalne służby. Czy standardem w Polsce jest już, że zawraca się uwagę sąsiadowi, który pali śmieciami w piecu? A przecież zatruwa powietrze w obrębie życia całej społeczności. Rolą nauczyciela jest wspieranie procesu dochodzenia do wiedzy, a bazą wiedzy jest doświadczenie poddane refleksji. I tylko tak można dojść do planowania rzeczywistych zastosowań. Inaczej ludzie wyłączają telewizor i problem ich już nie dotyczy.

EKOLOGIA INTEGRALNA NASZĄ SZANSĄ

Co ekologia integralna ma wspólnego z „troską o wspólny dom” papieża Franciszka?

Ireneusz Krause: Człowiek jest częścią Stworzenia. Nie da się rozwiązać współczesnych problemów biedy na świecie, wykluczenia, nierówności, nie rozwiązując problemów ekologicznych.

Po pierwsze należy podkreślić, że do nawrócenia ekologicznego wezwany jest każdy wierzący. Po drugie, jak podkreśla papież Franciszek w Laudato Si, „wszystko jest ze sobą połączone”. Panowanie człowieka nad naturą nie może oznaczać dominacji ale jest wezwaniem do strzeżenia i pielęgnowania całego stworzenia dla dobra wszystkich. To oznacza pomocową obecność Caritas wśród tych, którzy na kryzysie środowiskowym tracą najwięcej, są systematycznie wykluczani z dostępu do naturalnych zasobów, spychani na margines konsumpcyjnym stylem życia wielu z nas. Poprzez działania projektowe chcemy pokazać dwa wymiary ekologii – indywidualny i społeczny.

Dlatego jest to zadanie dla Caritas?

I.K.: Nasza rola, jako największej organizacji społecznej w Polsce, powinna przejawiać się także w rzecznictwie i edukacji na rzecz ochrony środowiska i człowieka jako integralnej części całego stworzenia. Bycie głosem najsłabszych to nasze podstawowe zadanie.

Działania proekologiczne były i są obecne w Caritas, chociażby w programach żywnościowych. Nie tylko dlatego, że chleb dla chrześcijan ma szczególne znaczenie, karmi ciało i ducha. Musimy mieć także świadomość, że nadprodukcja żywności i marnowanie jedzenia w krajach rozwiniętych w całkiem realny sposób przyczynia się zarówno do głodu w biedniejszych regionach świata, jak również do zanieczyszczeń i zmian klimatu, marnowania zasobów naturalnych zużywanych w procesie nadprodukcji żywności, energii i wody.

Bezdyskusyjne jest to, że w krótkim odstępie czasu zmiany klimatu dotkną każdego mieszkańca planety. Będzie to pociągać za sobą konkretne zjawiska, na przykład masowe migracje, nasilające się klęski głodu i niedoboru wody pitnej, coraz więcej obszarów na świecie będzie ulegać pustynnieniu. W Polsce również należy spodziewać się huraganów czy suszy. Będziemy musieli reagować na różne kryzysy humanitarne związane ze zmianami środowiskowymi na świecie i w Polsce.

Jako Caritas mówimy głośno o problemach środowiskowych i planujemy podjąć konkretne działania w społecznościach lokalnych w celu zmiany postaw mieszkańców na bardziej proekologiczne. W ramach projektu chcemy skonsolidować środowisko naukowców i ekspertów z obszaru zagadnień ekologicznych, którzy będą pokazywali możliwości zmian, choćby w ustawodawstwie, na rzecz realizacji ekologii integralnej. Liczymy również na zmianę postaw decydentów na wszystkich poziomach władzy. Te działania będziemy prowadzić również z organizacją partnerską Światowym Ruchem Katolików na Rzecz Środowiska (GCCM).

Jednak zmianę w szerszej skali zaczynamy od siebie czyli szerzenia idei ekologii integralnej w samym Caritas i Kościele w Polsce. Zaktywizujemy ekologicznie społeczności lokalne, wykorzystując naturalny potencjał Caritas w Polsce, jakim jest blisko 100 000 wolontariuszy. Oni zaniosą wezwanie papieża Franciszka do swoich społeczności, wspólnot i rodzin. Wiemy, że będzie to początek ekologicznej przemiany.

Podjęliście wezwanie papieża i chcecie animować ekologicznie, ale kogo?

Agnieszka Zarzyńska: Apel papieża Franciszka, „troska o wspólny dom” jest skierowany nie tylko do katolików, ale również do wszystkich ludzi dobrej woli.

Andrzej Grupa: Nie tylko instytucje, kraje i rządzący ponoszą odpowiedzialność za środowisko, ale przede wszystkim każdy z nas. Nasz ekologicznie beztroski styl bycia ma wpływ na świat wokół nas. Jednocześnie obserwujemy, że w dyskursie ekologicznym, ogólnoświatowym, głos jednostek jest spychany na margines, pomijany. Wielki biznes wykorzystuje pracowników w krajach rozwijających się i zostawia ich z pustymi, a często też, symbolicznie mówiąć, z brudnymi rękami. I tu jest nasze zadanie – w zakresie budowania relacji międzyludzkiej w troski o wspólny dom.

A.Z.: Wolontariusze działający lokalnie doskonale znają swoje społeczności, wiedzą, jakie potrzeby wymagają szczególnej uwagi. Oni – bazując na bezpośrednich relacjach – mogą inicjować skuteczne rozwiązania. Blisko 100 tysięcy naszych wolontariuszy może być głosem osób potrzebujących wsparcia, także w aspekcie ekologicznym.

Z jakimi zadaniami zmierzą się animatorzy Caritas?

A.G.: Czekamy na ciekawe inicjatywy. Naszym marzeniem jest ekologiczne pobudzenie lokalnych struktur. Caritas to Kościół w działaniu, w trosce o dobro człowieka, ale też w zgodzie z otaczającą nas przyrodą. Współcześnie oddziela nas od natury konsumpcjonizm. Starsi członkowie wspólnoty Caritas mogą młodym przekazać doświadczenie życia blisko natury, z kolei młodzi mogą dać starszym pokoleniom nowe rozwiązania, pomysły. Tak buduje się ekologię integralną. Bo mówienie, że ekologia jest tylko dbaniem o zwierzęta czy drzewa, jest spłycaniem tematu.

Animator, który przyjmuje zaproszenie papieża Franciszka nie musi być ekspertem od ekologii. Musi chcieć zainwestować swój czas i pomysły w ekologiczną odnowę miejsca, którego jest integralną częścią. Zmieniając własne życie, daje szansę na zmianę drugiemu człowiekowi. Animator to osoba, która ma odwagę zabrać głos w obronie naturalnych, środowiskowych potrzeb człowieka. Może to być na przykład ktoś, kto z sąsiadami organizuje przyparafialny ogródek społeczny, ale także elektryk, który potrafi naprawić sprzęt AGD, z którego będzie można nadal z niego korzystać, bez konieczności wymiany na nowy.

Gdzie będą realizowane działania animatorów Laudato Si’?

A.G.: W 2019 roku w projekt zaangażowało się 5 diecezji: koszalińsko-kołobrzeska, zielonogórsko-gorzowska, rzeszowska, przemyska i sosnowiecka. W przyszłym roku dołączy kolejnych 7 diecezji. W planie mamy konkursy grantowe dla Szkolnych Kół Caritas, Parafialnych Zespołów Caritas oraz Centrów Wolontariatu Caritas. Animatorzy mogą też liczyć na merytoryczne wsparcie Rady Programowej. Będą też studia podyplomowe.

Co będzie wyzwaniem dla zespołu projektowego?

I.K.: Biurokracja (śmiech), niestety zużyjemy dużo papieru z drewna z naszych lasów. Liczymy też na zmianę postaw obywatelskich w polskim społeczeństwie oraz że ekostandardy, które oddolnie wypracujemy, wejdą do kanonu działań Caritas w Polsce.

A.Z.: Z biblijnego przesłania „czyńcie sobie Ziemię poddaną” uczyniliśmy narzędzie jej wyzysku. Dziś to stanowi zadanie i wyzwanie w konsumpcyjnym świecie – powinniśmy zadać sobie pytanie: czy jesteśmy na tyle odpowiedzialni, aby się naszą planetą zaopiekować? Trzeba zawrócić, skłonić się w stronę postu, ascezy, troski. Próbując zaradzić problemom humanitarnym, musimy jednocześnie poradzić sobie z problemami ekologicznymi. Przesłanie ekologii integralnej papieża Franciszka jest jasne: trzeba zadbać o naszą planetę, „nasz wspólny dom”.

A.B.: Projekt Caritas stwarza realne możliwości zmiany ekologicznej poprzez lokalne społeczności, a praca w strukturach Kościoła katolickiego gwarantuje trwałość. Działania, które zapoczątkujemy projektem, będą rozwijać się w kolejne projekty, bo ekologiczne standardy zostaną w ludziach, którzy się w projekt zaangażują. Aby uzyskać trwałą zmianę potrzeba procesów rozłożonych na lata. Zauważyłem, że liderzy projektów ekologicznych, którzy mogą się pochwalić sukcesami, często powtarzają: „żebyś widział, co tu było 10 lat temu…”. Chcemy wraz z zespołem projektowym kiedyś te słowa powtórzyć w naszych wspólnotach Caritas.

 

Rozmawiała Małgorzata Frydrych

Zdjęcia Bogdan Kasperski

Lorem Ipsum
Zobacz więcej
Lorem Ipsum
Zobacz więcej
Lorem Ipsum
Zobacz więcej